|
Cieszą się dorośli i cieszą się dzieci Gdy biały śnieżek z nieba nam leci Spada na puste pola i gęsty las Nadchodzi świąt najlepszy czas. Malcy szykują śnieżki do rzucania Dorośli lepią ze śniegu bałwana A tylko jedna jest tego przyczyna Bo to czas gdy Maria powiła syna W domu porządki robi dziewczynka Chłopaka interesuje w kącie choinka Z kuchni bije się ciepło i wonne zapachy Zima dla wszystkich to strachy na Lachy Niebawem wszyscy zasiądą do wieczerzy Krótka modlitwa dla tych kto w Boga wierzy Muszą na razie obejść się samym smaczkiem Wpierw życzenia i dzielenie się opłatkiem Najważniejszy jest ten opłatek pojednania Przy nim swą duszę każdy dziś odsłania I szczerze wyznaje swoje życzenia W przeddzień Bożego Narodzenia Dzień ten jak zawsze nas porusza Bo to narodziny małego Jezusa On przyszedł na świat by nas wybawić Więc jego trzeba szczególnie błogosławić Tymi świętami rok kończy się wspaniale Myślami wszyscy są już w karnawale Snują już plany, jaki zrobią kolejny krok By znów się spotkać na wigilię za rok. |